Etykieta jachtowa

              Czym jest etykieta jachtowa?

              Etykieta jachtowa nie sprowadza się do kulturalnego zachowania się załogi na jachcie i w porcie, do stałej dbałości o estetyczny wygląd jachtu ale także do przestrzegania ceremoniału morskiego.(Mimo że 90% z Was pływa na mazurach).Kto nie zna lub nie stosuje się do wymagań etykiety jachtowej, chociażby znał świetnie prawidła żeglowania i warunki bezpieczeństwa żeglugi, w świecie żeglarskim pozostanie człowieczkiem z "wawki", "krawaciarzem" lub po prostu "burakiem"

              Zachowanie się na jachcie morskim.

              Żeglarz powinien być na jachcie przede wszystkim dobrym członkiem załogi. Musi się poddać nie tylko obowiązującej dyscyplinie, lecz przede wszystkim musi poczuć się odpowiedzialny za wspólny dom, jakim jest jacht i załogowa rodzina. Od tego, jak będzie wykonywać pracę, zależeć będą manewry świadczące o wyszkoleniu i ambicji załogi. Wobec ciasnoty na jachcie i nieustannego wzajemnego obcowania, szczególnie uciążliwi są w załodze osobnicy niechlujni, nie przyzwyczajeni do czystości osobistej i idealnego porządku. Nawet drobne przywary, które na lądzie zbytnio nie rażą, po kilku dniach żeglugi wzbudzają odrazę. Na pokładzie trzeba być ubranym stosownie do pogody i okoliczności, w każdym zaś razie obowiązuje na jachcie noszenie obuwia o miękkiej, gumowej podeszwie. O ile w czasie pracy i na pełnym morzu żeglarze mogą być ubrani nawet bardzo swobodnie, to zbliżając się do portu i na postoju nie powinni ubiorem wzbudzać sensacji lub uśmiechów politowania. Strój wyjściowy żeglarza to dwu lub jednorzędowa, granatowa lub ciemnoszafirowa marynarka, granatowe, szare lub białe spodnie albo spódnica, biała koszula i czarny krawat, najlepiej klubowy, oraz czarne, szare, albo białe pantofle. Czapkę "bosmankę" nosi się z białym pokrowcem od l maja do 15 września. Jeżeli żeglarz ma brać udział w oficjalnych spotkaniach lub przyjęciach, powinien mieć odpowiedni strój, albo zrezygnować z wystąpienia. Cały dobytek żeglarza powinien mieścić się w worku z żaglowego płótna. Przed wejściem na jacht należy zawsze zapytać "czy można?" i wytrzeć obuwie o wycieraczkę na kei. W zwyczaju jachtowym leży okazywanie szacunku kapitanowi. Należy do niego zwracać się w formie "kapitanie" . Kapitan przy stole zajmuje honorowe miejsce, rozpoczyna jedzenie (załoga i goście czekają, aż kapitan zacznie). Na większych jachtach kapitanowi, oficerom i gościom żeglarz przy trapie oddaje honor gwizdkiem. Świst trapowy powinien trwać od wejścia na trap do zejścia na pokład lub na nabrzeże. Załoga na ten sygnał przerywa zajęcia i zwraca się twarzą do trapu. Na jachtach żaglowych stosowany jest często zakaz gwizdania. Zwyczaj ten wywodzi się z wielkich rejowców, gdzie komendy podawano załodze świstawkami w melodyjny i wyszukany sposób. Każdy nieprzewidziany gwizd groził pomyleniem rozkazów i był zabroniony. Stąd i dzisiaj na rejsach szkolnych przestrzega się tego zwyczaju i ci, co gwiżdżą na pokładzie, są surowo karani. Zakaz gwizdania wdraża do samokontroli i opanowania odruchów, co jest warunkiem świadomej żeglarskiej dyscypliny. Żegluga i pobyt w portach nie pozostawiają wiele czasu na rozrywki i zajęcia kulturalne. Do ulubionych należy śpiewanie żeglarskich piosenek. Kilka książek marynistycznych wraz z podręcznikami nawigacyjnymi tworzy podręczną biblioteczkę dla załogi. Wg. mnie obowiązkową pozycją jest :"Znaczy Kapitan"- oddaje sposób postrzegania świata przez załogę, i podejście załogi do Kapitana.

              Zachowanie się w porcie.

              Sposób zachowania się i ubiór załogi w porcie powinny być dostosowane do miejscowych zwyczajów. W porcie należy być zawsze ubranym, tzn. - nie pokazywać nagości. Co jest nagością, a co nie, zależy od panujących zwyczajów, a te są różne w różnych krajach i klimatach. Należy więc je poznać. Inną sprawą jest miejsce cumowania: jeśli zacumujecie w centralnej części mariny, przy głównym trakcie komunikacyjnym- nie miejcie pretensji o śpiewy całonocne- tak bawi się brać żeglarska.Jeśli chcecie zakosztować spokoju- wybierzcie oddalone miejsce od "centrum".

              Przyjmując rewizytę przedstawicieli klubu, z którego gościny jacht korzysta, trzeba przygotować się na przyjęcie gości. W miarę możności wręcza się gościom drobne upominki i wymienia znaczki klubowe. Nie wolno natomiast dokonywać za granicą żadnych transakcji handlowych ani walutowych, niedozwolonych przez prawo polskie lub zagraniczne. W portach, gdzie są polskie placówki zagraniczne (ambasady, poselstwa, konsulaty), kapitan jachtu powinien zgłosić przybycie szefowi placówki, składając mu kurtuazyjną wizytę. Wizytę składa się także obowiązkowo dowódcy polskiego okrętu wojennego. Odwiedza się też kapitanów polskich statków handlowych, szkolnych i rybackich. Kapitan polskiego jachtu udziela pomocy, informacji i niezbędnych wskazówek kapitanowi jachtu przybywającego do portu. Kapitan jachtu, który dopiero przypłynął, pierwszy składa wizytę kapitanowi jachtu, który już znajduje się w porcie.Na jachtach- czy to morskich , czy śródziemnych rozróżnić można (ze staroangielskiego) "sterburtę" oraz "bakburtę". Sterburtą nazywamy prawą burtę jachty(od miejsca gdzie Vikingowie przytwierdzali ster) i jest to burta honorowa- gości starajcie się zawsze sadzać na sterburcie, bakburta- czyli burta lewa- służyła zazwyczaj jako miejsce składowania towarów- w tym wody. Jeśli przybijacie do kei- zapytajcie o pozwolenie sąsiadujących jachtów- być może miejsce jest już zarezerwowane. Jeśli cumujecie "na dziko"- a w miejscu waszego potencjalnego postoju cumuje już jacht- zapytajcie o plany na wieczór. Osoba "pierwsza" w miejscu cumowania ma pierwszeństwo decydowania o "lokalnych rozrywkach". Nawet jeśli stoicie sami przy nadbrzeżu, a przypływają "naprani" studenci z wymiany- macie prawo żądać "pierwszeństwa wyboru"- jeśli nie zaakceptują....swojego czasu odciąłem cumy i wyholowałem na środek jeziora Arabów- tam też ich zostawiłem - uprzednio kotwicząc i wieszając znak "pomocy".


Dbałość o jacht.

              O kulturze żeglarskiej załogi świadczy wygląd jachtu, na którym pływa. Nawet najstarszy i najskromniejszy jacht może zadowolić oko prawdziwego żeglarza, jeśli znać troskę o jego estetyczny wygląd, jeżeli znajduje się w idealnym klarze. Umycie go z zewnątrz i wewnątrz, pomalowanie burt, naprawienie wszelkich uszkodzeń, doprowadzenie pokładu do idealnego wyglądu przez szorowanie mydlikiem, cegiełkowanie, cyklinowanie lub użycie środków chemicznych do wybielania drewna. Firanki na świetlikach, chodnik na podłodze, przyzwoite popielniczki, obrus i choćby jeden kwiat w wazoniku czynią mesę przytulną i estetyczną. Codziennie przed podniesieniem bandery trzeba też przeprowadzać zarówno w morzu jak i w porcie poranną toaletę jachtu, polegającą na oczyszczeniu wnętrza i pokładu ze śmieci, na umyciu pokładu i burt wodą oraz wyklarowaniu lin, a jeśli trzeba to i na pomalowaniu lub polakierowaniu wszelkich zadrapań i uszkodzeń kadłuba i takielunku. Wyczyszczenia do połysku wymagają też wszystkie gładkie powierzchnie metalowe, a szczególnie chromowane i mosiężne knagi, kabestany, obramowania okien, uchwyty itp. Zabieg ten nazywany "czyszczeniem mosiądzów", chociaż pracochłonny i dość uciążliwy, bardzo podnosi estetyczny wygląd jachtu i powinien w każdym razie być wykonany przed każdym wejściem do zagranicznego portu i codziennie w czasie postoju za granicą. Porządek na kojach i w rzeczach osobistych powinni utrzymywać żeglarze sami, porządek w kambuzie należy do wachty kambuzowej, a ogólny porządek we wnętrzu do wachty portowej. Kiedy jacht manewruje, z jego burt nie powinny zwisać żadne liny, ani odbijacze. Załoga nie powinna wystawiać kończyn poza burtę i w żadnym wypadku moczyć nóg w wodzie. Żeglarze nie zajęci bezpośrednio przy obsłudze lub klarowaniu powinni siedzieć
(nie leżeć!!)na pokładzie i oczekiwać na komendę, która ich podniesie do sprawnego działania. Manewry każdego, zwłaszcza zaś obcego jachtu obserwowane są z lądu zawsze z krytycznym zainteresowaniem. Wygląd zewnętrzny statku i zachowanie się załogi w czasie manewrów decydują więc o opinii, na jaką sobie jacht zasłuży. Dbałość o estetyczny wygląd jachtu nie może ograniczać się do portów zagranicznych. Również w macierzystym porcie jacht powinien zawsze prezentować się jak najlepiej, a jego przekazanie następnej załodze wymaga doprowadzenia go przedtem do idealnego stanu i czystości.

              Wybijanie szklanek.

               Polega na uderzaniu w dzwon w zasadzie co pół godziny. Powinny to być krótkie uderzenia o czystym dźwięku. Szklanka oznacza uderzenie podwójne. Pół szklanki - uderzenie pojedyncze. Pełny cykl wybijania szklanek rozpoczyna pół szklanki po pierwszych 30 minutach każdej nowej wachty rozpoczynanej o godz. 0800, 1200, 1600, 2000, 2400 i 0400. Po pierwszej godzinie wachty wybija się jedną szklankę, po półtorej godzinie wachty półtorej szklanki i tak dalej aż do pełnych czterech szklanek wybijanych na rozpoczęcie nowej wachty. Na pięć minut przed zmianą wachty wybija się tzw. klang, tj. jedno pojedyncze uderzenie w dzwon. Istnieje jedna nieprawidłowość od godziny 1600 do 1800 i dalej do 2000 wybija się jedną szklankę na 1630, dwie na 1700, trzy na 1730, cztery na 1800 i od początku od 1800, w ten sposób do 2000. Wzięło się to z dawnych czasów i wachty tzw. łamanej, trwającej ( dawniej ) od 1600 do 1800 - pierwszej łamanej, a od 1800 do 2000 - drugiej łamanej. Zwyczaju bicia szklanek przestrzega się w ośrodkach żeglarskich i na większych, dobrze prowadzonych jachtach.

              Podnoszenie flag obcych.

              Żeglarska etykieta wymaga, aby jacht podnosił pod prawym salingiem grotmasztu flagę państwa, do którego płynie, w którym przebywa lub z którego wraca. W rejsie do kilku krajów wypływając podnosi się flagę państwa, które odwiedza się najpierw; w czasie pobytu za granicą - tylko flagę państwa, z którego gościny jacht korzysta; po powrocie - flagi w kolejności odwiedzonych krajów obcych, licząc od dołu. Żeglarze polscy przebywający stale za granicą i pływający pod banderą państwa, w którym przebywają, pod salingiem podnoszą flagę swego kraju ojczystego tzn. małą banderę PZŻ, podobnie jak czynią to inni żeglarze znajdujący się w takiej samej sytuacji na obczyźnie. Zwyczaj ten jest szczególnie rozpowszechniony w krajach Ameryki, której społeczeństwo zachowuje świadomość swego europejskiego pochodzenia. Z wyjątkiem przypadku, gdy pod salingiem podnosimy flagi odwiedzanych państw, nie należy w tym miejscu podnosić żadnych innych flag ani proporców. Gdy więc pod prawym salingiem mamy podniesioną za granicą flagę obcego państwa, to proporzec klubu czarterującego lub osobisty podnosimy pod lewym salingiem lub na flagsztok-u.
Pięknym żeglarskim zwyczajem jest podnoszenie na topie masztu wstęgi po powrocie z rejsów, w których jacht przebył ponad 1000 Mm. Na każdą przebytą milę liczymy l mm długości wstęgi sporządzonej z niezbyt szerokiej, błękitnej lub białej jedwabnej taśmy. Rejs, w którym jacht przebył 5 tys. Mm daje prawo do podniesienia wstęgi o 5 m długości.
W czasie świąt państwowych, rozpoczęcia lub zakończenia sezonu i z powodu świąt lub innych imprez żeglarskich podnosimy Małą lub Wielką Galę Flagową.